
To będzie już chyba około 125. nowelizacja ustawy o VAT. Ponownie otrzymujemy pakiet zmian, które poprawiają wycinkowo różne fragmenty obowiązujących przepisów. Jak można ocenić ten projekt, czy tym razem zawiera on rozwiązania korzystne dla podatników?
Mniej papierologii
Jest wiele zmian, które likwidują zbędne obowiązki administracyjne.
Projekt przewiduje m.in.:
- likwidację obowiązku składania odrębnego zeznania o spisie z natury,
- likwidację formularza VAT-Z po zakończeniu działalności,
- brak obowiązku składania VAT-R przy zmianie siedziby lub miejsca prowadzenia działalności, administracja pobierze dane z CEIDG albo KRS,
- możliwość sprawdzenia statusu podatnika VAT na dowolny dzień nawet do 5 lat wstecz,
- likwidację obowiązku zapłaty VAT od wewnątrzwspólnotowego nabycia nowego samochodu w terminie 14 dni przez podatników VAT rozliczających takie transakcje w deklaracji.
Część z tych zmian powinna być wprowadzona wiele lat temu, przecież skarbówka od lat ma już techniczne możliwości powiązania danych z CEIDG i KRS z danymi VAT-owskimi. Jest to możliwe, zdaje się od czasu wprowadzenia wykazu podatników VAT. Likwidacje wszelkich zbędnych oświadczeń i deklaracji podatników też powinny być wprowadzone lata temu, tak jak rozwiązanie dotyczące JPK_V7, które okazało się skuteczne.
Ważne, że te zmiany są. Bardzo powolutku ustawa o VAT się dostosowuje do obecnych czasów.
Dajmy ocenę tego zakresu proponowanych rozwiązań: 7/10.
Skład VAT – dobry kierunek
Projekt wprowadza również całkowicie nową procedurę składu VAT.
Przewidziano m.in.:
- możliwość wprowadzania towarów do składu z zastosowaniem stawki 0%,
- opodatkowanie dopiero przy zakończeniu procedury,
- stosowanie stawki 0% dla dostaw realizowanych wewnątrz składu oraz usług wykonywanych na tych towarach.
Jednocześnie procedura będzie dość mocno sformalizowana. Prowadzenie składu będzie wymagało uzyskania zezwolenia, spełnienia określonych warunków oraz wykonywania licznych obowiązków raportowych. Rozwiązanie będzie dostępne wyłącznie dla większych podmiotów, których sprawozdania finansowe podlegają obowiązkowemu badaniu.
Mimo tych ograniczeń sam kierunek należy ocenić pozytywnie. Od wielu lat funkcjonują składy celne i składy akcyzowe. Dobrze, że również przepisy VAT zaczynają wykorzystywać podobne mechanizmy.
Ocena: 8/10.
Większa odpowiedzialność solidarna
Najwięcej emocji budzi rozszerzenie odpowiedzialności solidarnej. Projekt przewiduje objęcie nią również niektórych usług niematerialnych, m.in. usług doradczych, zarządczych, księgowych, reklamowych czy badawczych. Cel jest zrozumiały, ograniczenie wyłudzeń VAT. Pytanie jednak, czy właśnie tędy powinna prowadzić droga.
Dzisiaj administracja skarbowa dysponuje ogromną ilością danych z JPK_V7 oraz z KSeF. W praktyce skarbówka bardzo szybko widzi faktury, które nie są rozliczane przez wystawców. Można więc postawić pytanie, czy zamiast rozszerzać odpowiedzialność nabywców nie należałoby przede wszystkim jeszcze skuteczniej ścigać nieuczciwych sprzedawców. Z drugiej strony trudno bronić podatnika, który świadomie uczestniczy w fikcyjnych transakcjach.
Dlatego ta zmiana zasługuje raczej na ocenę: 5/10.
Podzielona płatność nie zawsze ochroni
Dużo uwagi przyciąga również przepis przewidujący, że zastosowanie mechanizmu podzielonej płatności nie będzie chroniło przed odpowiedzialnością solidarną, jeżeli nabywca wiedział, że faktura dokumentuje czynności, które nie miały miejsca, została wystawiona przez podmiot nieistniejący, zawiera nieprawdziwe kwoty albo potwierdza nadużycie prawa.
Brzmi groźnie, ale w praktyce jest to raczej dobry materiał na medialne nagłówki niż rewolucja. Jeżeli ktoś świadomie uczestniczy w obrocie pustymi fakturami, trudno oczekiwać, by przepisy dawały mu ochronę przed odpowiedzialnością podatkową.
Ocena: 7/10.
Potrzebujemy już nie kolejnej nowelizacji, ale nowej ustawy
Cały projekt pokazuje coś jeszcze. Większość proponowanych zmian jest rozsądna. Wiele z nich należało wprowadzić już dawno temu. Problem polega jednak na tym, że zamiast uporządkować cały system, ustawodawca po raz kolejny poprawia pojedyncze przepisy.
W efekcie ustawa o VAT staje się coraz bardziej skomplikowana, mimo że kolejne nowelizacje próbują usuwać jej największe mankamenty.
Dlatego najważniejszy wniosek z tej nowelizacji jest prosty: Polska potrzebuje już nie kolejnej poprawki do obecnej ustawy o VAT, lecz zupełnie nowej ustawy, napisanej od początku, prostszej, spójnej i dostosowanej do realiów cyfrowej administracji skarbowej.
Autor artykułu: Zbigniew Makowski – Prezes Zarządu Instytutu Finansów i Podatków Publicznych, główny autor Nowej Ustawy VAT
Chcesz dołączyć do zespołu ekspertów pracujących nad projektem Nowej Ustawy VAT?
Napisz do nas: kontakt@nowaustawavat.pl
Wesprzyj projekt. Dowiedz się, jak możesz to zrobić: https://nowaustawavat.pl/finansowo/
Podobne artykuły:
Nowa Ustawa VAT liczy już 17 rozdziałów, a cały projekt zespół ekspertów planuje ukończyć do października tego roku. Serdecznie zachęcamy [...]
To będzie już chyba około 125. nowelizacja ustawy o VAT. Ponownie otrzymujemy pakiet zmian, które poprawiają wycinkowo różne fragmenty obowiązujących [...]
Jednym z najczęściej powracających pytań wśród księgowych i przedsiębiorców w kontekście korzystania z KSeF, jest sposób poprawiania błędów na fakturach. [...]


