
Rząd rozszczelnia podatki cz. 2
W poprzednim artykule pisałem o planowanej likwidacji sankcji za dokonanie płatności na rachunek spoza wykazu podatników VAT. W tej samej, przyjętej przez Radę Ministrów nowelizacji jest jeszcze jedna zmiana, moim zdaniem równie niebezpieczna dla szczelności systemu VAT.
Tym razem chodzi o obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności.
Jak jest teraz?
Obecne przepisy są proste. Jeżeli przedsiębiorca dokonuje płatności za towary lub usługi objęte obowiązkowym mechanizmem podzielonej płatności, powinien dokonać zapłaty właśnie w tym mechanizmie.
Jeżeli tego nie zrobi, mimo że był do tego zobowiązany, przepisy ustaw o podatkach dochodowych przewidują konkretną konsekwencję: podatnik nie zalicza do kosztów uzyskania przychodów kosztu w tej części, w jakiej płatność została dokonana z pominięciem mechanizmu podzielonej płatności.
Teraz Rząd chce tę konsekwencję usunąć. Pod hasłem uproszczenia obowiązków podatników znika więc kolejne rozwiązanie uszczelniające system VAT, popularyzujące podzieloną płatność.
Dlaczego obecne rozwiązanie jest ważne?
Obecne rozwiązanie ma bardzo konkretną funkcję: dyscyplinuje podatników, którzy muszą zapłacić w podzielonej płatności, żeby tego obowiązku dochowywali.
To jest ważne, ponieważ za sposób dokonania płatności odpowiada nabywca. To on musi dokonać bezpiecznego przelewu środków pieniężnych za zakupione towary lub usługi wrażliwe i to jego akcja pozwoli zabezpieczyć środki odpowiadające kwocie VAT na rachunku VAT sprzedawcy.
Mechanizm jest naprawdę prosty. Nabywca dokonuje płatności w mechanizmie podzielonej płatności, a kwota odpowiadająca VAT nie trafia na zwykły rachunek sprzedawcy, tylko na jego rachunek VAT. Sprzedawca nie może więc swobodnie wypłacić całej kwoty brutto i zniknąć.
A to z kolei zapobiega zjawisku tzw. znikającego podatnika, który wystawia fakturę, otrzymuje zapłatę i znika z nierozliczoną kwotą VAT. Właśnie dlatego mechanizm podzielonej płatności jest jednym z kluczowych rozwiązań, które w ostatnich latach uszczelniły system VAT.
Nie jest przypadkiem, że obowiązkowym MPP objęto określone towary i usługi uznawane za szczególnie podatne na oszustwa. Państwo mówi nabywcy: dokonujesz określonej transakcji, więc zapłać w taki sposób, by kwota VAT została zabezpieczona na rachunku VAT twojego kontrahenta. A przepisy o kosztach uzyskania przychodów mają sprawić, żeby nabywca tego obowiązku rzeczywiście przestrzegał.
Czy deregulacja jest potrzebna?
Rząd twierdzi, że jest to uproszczenie dla podatników, że ta sankcja nie jest konieczna, ponieważ są przepisy przewidujące dodatkowe zobowiązanie w VAT za brak dokonania zapłaty w mechanizmie podzielonej płatności. Skoro tak, to jak rozumiem sankcja w podatkach dochodowych nie jest potrzebna i w ramach deregulacji można ją usunąć.
Tylko co dokładnie jest tą deregulacją upraszczane?
Przecież dokonanie zapłaty w podzielonej płatności dla nabywcy nie różni się praktycznie niczym od dokonania zwykłego przelewu. Jedyne, co musi zrobić płacący, to wybrać odpowiedni komunikat przelewu.
Analogicznie jak przy dokonywaniu płatności np. podatku VAT, gdzie musi wybrać komunikat przelewu podatkowego.
Nabywca nie musi dysponować środkami na rachunku VAT. Nie musi spełniać żadnych warunków, żeby zapłacić w podzielonej płatności.
Co więcej, jeśli ma jakieś środki na swoim rachunku VAT, to zapłata w podzielonej płatności pozwoli na wykorzystanie tych środków z rachunku VAT. Dodatkowo, płacąc w podzielonej płatności nabywca zyskuje bardzo daleko idącą ochronę przed zarzutem działania bez należytej staranności. Sam mechanizm został przecież skonstruowany jako bezpieczna forma płatności, ograniczająca ryzyko związane z nierozliczeniem
VAT przez kontrahenta.
Ponadto, w przypadku wątpliwości podatnika, czy dana płatność jest objęta obowiązkowym mechanizmem podzielonej płatności, czy też nie, nabywca ma zawsze możliwość dobrowolnej zapłaty w podzielonej płatności. Jeśli to zrobi, to nie grozi mu żadna sankcja, a ma praktycznie gwarancję bezpieczeństwa podatkowego swojego zakupu.
Bezpieczny przelew, na co to komu
Spójrzmy na to od strony oszusta VAT. Sprzedawca wystawia fakturę dotyczącą transakcji objętej obowiązkowym mechanizmem podzielonej płatności. Nabywca powinien zastosować MPP. Gdyby to zrobił, kwota odpowiadająca VAT zostałaby przekazana na rachunek VAT sprzedawcy. Ale nabywca tego nie robi.
Wysyła całą kwotę brutto zwykłym przelewem na rachunek rozliczeniowy sprzedawcy. Sprzedawca dostaje więc do swobodnej dyspozycji nie tylko kwotę netto, ale również VAT. Może te pieniądze wypłacić, przelać dalej albo wyprowadzić z systemu. I zniknąć.
Obecne przepisy mówią nabywcy: miałeś obowiązek dokonać bezpiecznej płatności, nie zrobiłeś tego, więc ponosisz konsekwencje. Nie zaliczasz wydatku do kosztów uzyskania przychodów i masz dodatkowe zobowiązanie w VAT, chyba że sprzedawca rozliczył VAT z faktury.
Po zmianie jedna z istotnych konsekwencji po prostu zniknie. Zniknie ta natychmiastowa konsekwencja braku zastosowania się do obowiązku. Pozostanie tylko potencjalna sankcja w VAT, wynosząca 30% kwoty faktury. Ale ta sankcja to kwestia przyszłości i decyzji organu podatkowego oraz kwestii rozliczenia VAT z faktury przez sprzedawcę. Jeśli w danej sytuacji sprzedawca rozliczył VAT z faktury, sankcji VAT nie ma, konsekwencji braku wykorzystania obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności też nie ma. Poza tym, kto zagwarantuje, że po np. 2 latach jak urząd skarbowy będzie chciał nałożyć sankcję VAT na nabywcę za brak płatności w podzielonej płatności, to ten nabywca będzie w ogóle istniał. Taki podmiot przecież też może być wplątany w mechanizm oszustwa karuzelowego.
Sankcja w postaci braku możliwości zaliczenia wydatku do KUP ma oddziaływać w natychmiastowy i bezwarunkowy sposób na dokonującego płatność.
To jest dobre rozwiązanie. I to nie jest rozwiązanie nadmiarowe. Zapłata w podzielonej płatności jest prosta i daje nabywcy szereg korzyści.
Państwo samo rezygnuje z bezpieczników systemu VAT
Państwo stworzyło mechanizm, dzięki któremu nabywca jednym odpowiednio wykonanym przelewem może zabezpieczyć kwotę VAT na rachunku VAT sprzedawcy. Nie wymaga to od nabywcy praktycznie żadnych dodatkowych obowiązków. Trzeba po prostu wykonać odpowiedni przelew.
A teraz państwo chce osłabić przepis, który dyscyplinuje podatnika do wykonania właśnie takiej płatności. I nazywa to ułatwieniem realizacji obowiązków podatkowych.
To w mojej ocenie oznacza pewne przymknięcie oka przez Rząd na dokonywanie płatności na rzecz potencjalnych znikających podatników w sposób, który nie zabezpiecza środków VAT i jeszcze na umożliwienie zaliczenia takiego wydatku do kosztów uzyskania przychodów.
To nie jest deregulacja
Deregulacja polega na usuwaniu zbędnych obowiązków, formularzy, zawiadomień i procedur, które zabierają przedsiębiorcom czas, a nie dają żadnej wartości. Tutaj nie mamy do czynienia ze zbędnym formularzem czy zbędnym administracyjnym obowiązkiem. Mamy tylko obowiązek wykonania bezpiecznego przelewu zamiast zwykłego przelewu. Przelewu, który zabezpiecza VAT, utrudnia działalność znikającym podatnikom i jest jednym z elementów systemu przeciwdziałającego oszustwom VAT.
Likwidacja sankcji w podatkach dochodowych za świadome albo przypadkowe zignorowanie obowiązku stosowania mechanizmu podzielonej płatności nie upraszcza stosowania samego mechanizmu, ale zmniejsza motywację do jego stosowania.
Dlatego ta zmiana nie jest żadnym uproszczeniem. To niepotrzebna zmiana, która może spowodować rozszczelnienie systemy VAT. A jakie są tego skutki, to wiemy i nie chcielibyśmy do tego wracać.
Autor artykułu: Zbigniew Makowski – Prezes Zarządu Instytutu Finansów i Podatków Publicznych, główny autor Nowej Ustawy VAT
Chcesz dołączyć do zespołu ekspertów pracujących nad projektem Nowej Ustawy VAT?
Napisz do nas: kontakt@nowaustawavat.pl
Wesprzyj projekt. Dowiedz się, jak możesz to zrobić: https://nowaustawavat.pl/finansowo/
Podobne artykuły:
Nasz panel pt. ,,System VAT w Polsce. Czy potrzebujemy nowej ustawy o VAT?” podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, odbędzie się [...]
Istota problemu Podatek od wartości dodanej co do zasady wiąże stawkę z konkretnym towarem lub konkretną usługą. Rzeczywistość gospodarcza jest [...]
O tym, jak zostało zaprojektowane prawo do odliczenia w Nowej Ustawie o VAT, w najnowszym odcinku podcastu rozmawiają Aleksandra Prorok [...]



