Kiedy kupujemy kawę w sklepie, herbatę do zaparzania w domu albo latte na wynos w kawiarni, rzadko zastanawiamy się nad jednym szczegółem. Na te napoje w Polsce obowiązuje podstawowa stawka VAT, czyli 23%.

Dotyczy to zarówno kawy i herbaty sprzedawanych jako produkty spożywcze, jak i tych podawanych w kawiarni czy restauracji. Dla wielu osób jest to zaskakujące, bo większość żywności objęta jest stawką obniżoną. Skąd więc ten wyjątek?

Historia, która sięga lat 90.
Obecna sytuacja wcale nie jest nowa. Kawa i herbata niemal od zawsze były w Polsce objęte podstawową stawką VAT. Kiedy w 2004 r. wprowadzano obecną ustawę, rozwiązania dotyczące stawek w dużej mierze powielały wcześniejsze regulacje z lat 90. W tamtym czasie lista produktów objętych stawkami obniżonymi była dość wąska.

Co do zasady, bo ówczesna matryca stawek VAT była pełna wyjątków i wyjątków od wyjątków, produkty podstawowe miały niższą stawkę, natomiast produkty postrzegane jako luksusowe czy też takie, które nie są produktami pierwszej potrzeby, były objęte stawką podstawową.

Kawa jako towar luksusowy
W realiach PRL-u kawa była towarem trudno dostępnym. Często trafiała do Polski z zagranicy, pojawiała się w sklepach nieregularnie, a dobre gatunki były prawdziwym rarytasem.

Kawa bywała prezentem przywożonym z zagranicy, towarem „spod lady” albo drobnym upominkiem w nieformalnych relacjach. Z tego okresu pochodzi przekonanie, że kawa jest produktem luksusowym, a nie codziennym elementem diety, czy codziennym rytuałem albo nawykiem większości osób. I właśnie ta logika, choć rzeczywistość dawno się zmieniła, pozostała w przepisach podatkowych.

Reforma stawek VAT z 2021 r.
W 2021 r. przeprowadzono dużą reformę tzw. matrycy stawek VAT. Jej celem było uproszczenie systemu i ograniczenie liczby absurdalnych różnic między podobnymi produktami. Zredukowano znacznie ilość wyjątków, uproszczono logikę, naprawdę matryca stawek VAT stała się bliska modelowi.

Jednak przy okazji tej reformy przyjęto prostą zasadę: to, co było na 23%, w większości przypadków pozostało na 23%, o ile nie było istotnych powodów, żeby to zmienić. Te istotne powody dotyczyły na przykład wyrobów ciastkarskich, ale kawa i herbata pozostały w tej samej kategorii co wcześniej. W efekcie historyczne rozwiązanie sięgające korzeni do wczesnych lat 90, jest do tej pory obecnej w ustawie o VAT.

A przecież żyjemy już w zupełnie innych czasach
Dziś trudno mówić o kawie jako o produkcie luksusowym. Polska jest jednym z największych rynków kawowych w Europie Środkowej. Kawa jest elementem codziennej diety milionów osób. Wiele osób nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia bez kawy.
W ostatnich latach rynek kawiarni w Polsce rozwijał się bardzo dynamicznie, mimo chwilowego załamania w czasie pandemii. Po 2020 r. sektor gastronomiczny szybko odbudował się, a liczba lokali zaczęła ponownie rosnąć. Do 2024 r. w Polsce działało już ponad 100 tys. placówek gastronomicznych, a liczba punktów tego typu zwiększa się rok do roku o kilka procent.

Kawiarnie stanowią istotną część tego rynku. Szacuje się, że w Polsce funkcjonuje ponad 2 tysiące kawiarni. Roczne spożycie kawy w Polsce to ok. 3 kg na osobę i liczba ta stale rośnie. Ponad 80% Polaków pije kawę regularnie, a ok. 60-80% sięga po nią codziennie, wypijając zazwyczaj 2 – 3 kawy dziennie. Coraz więcej osób kupuje kawę w drodze do pracy lub na wynos.

W efekcie kawa przestała być napojem kojarzonym z okazjonalnym luksusem. Stała się elementem codzienności i ważnym segmentem rynku gastronomicznego, który w ostatnich latach wyraźnie się rozwija. Kawa czy herbata to po prostu zwykłe napoje spożywcze, używane praktycznie przez wszystkich.
Dlatego utrzymywanie dla nich szczególnej, wyższej stawki VAT nie ma dziś praktycznie żadnego uzasadnienia systemowego. Pozostaje właściwie tylko jeden argument. Argument fiskalny. Obniżenie stawki VAT oznaczałoby mniejsze wpływy do budżetu państwa, a tę lukę trzeba byłoby wypełnić w inny sposób.

Jak patrzymy na to w projekcie Nowej Ustawy VAT
Pracując nad Nową Ustawą VAT w modelu Law as Code, staramy się spojrzeć na system stawek bardziej konsekwentnie. Nasza propozycja jest prosta. Wszystkie środki spożywcze powinny być opodatkowane według tych samych zasad, z jednym oczywistym wyjątkiem, czyli napojów alkoholowych.

W takim podejściu nie ma powodu, by kawa czy herbata były traktowane inaczej niż inne produkty spożywcze. Dlatego proponujemy 5% VAT dla dostawy kawy i herbaty jako produktów spożywczych oraz 8% VAT, gdy kawa lub herbata są elementem usługi gastronomicznej. Dodatkowo zakładamy, że usługa gastronomiczna byłaby opodatkowana jedną stawką 8% w całości, bez obecnych wyjątków dotyczących poszczególnych produktów.

Prosto i sprawiedliwie
Dzisiejszy system VAT często przypomina muzeum dawnych decyzji politycznych i gospodarczych. Kawa i herbata na 23% to jeden z najlepszych przykładów. Tymczasem system podatkowy powinien być prosty, spójny i zrozumiały dla obywateli.

Dlatego w projekcie Nowej Ustawy VAT proponujemy rozwiązanie, które odpowiada współczesnym realiom. Dobra wiadomość dla kawoszy i miłośników herbaty. W nowym systemie VAT kawa i herbata nie będą już traktowane jak luksus.


Autor artykułu: Zbigniew Makowski – Prezes Zarządu Instytutu Finansów i Podatków Publicznych, główny autor Nowej Ustawy VAT

Podobne artykuły:

  • 13-04-2026

    Złoto inwestycyjne od wielu lat korzysta ze szczególnego traktowania na gruncie podatku od towarów i usług, co w praktyce wyróżnia [...]

  • 07-04-2026

    Współczesne prawo podatkowe zmaga się z wyzwaniem, jakie stawia przed nim postęp technologiczny w branży tytoniowej. Kluczowym pojęciem w tym [...]

  • 02-04-2026

    W jednym z ostatnich artykułów staraliśmy się wyjaśnić, o co chodzi z medialnymi informacjami dotyczącymi technicznej architektury KSeF. W szczególności [...]